niedziela, 15 czerwca 2008

Efekt cieplarniany

Bardzo ciekawy temat, więc wrzucam na matryksownię. Generalnie chciałem zacząć trochę inaczej, jednak zrobię to na wspak :) Globalne ocieplenie to narzędzie, którym politycy usiłują zmienić świat, dlatego jest tak potężnie chroniony przed dyskusją i wymianą argumentów.

“Tym, co wpędza nas w kłopoty nie jest to, czego nie wiemy, ale to, że jesteśmy przekonani, że tak nie jest.” — Mark Twain

7 Marca 2007 Departament Innowacji, Uniwersytetów i Umiejętności wydał oświadczenie o wysyłce do ponad 3.500 brytyjskich szkół podstawowych "pakietu klimatycznego". Pakiet ten zawierał:
- film Ala Gora "An Inconvenient Truth" (Niewygodna prawda) - wykład na temat katastrofy ekologicznej naszej planety, obrazu ukazującego dramatyczny wpływ efektu cieplarnianego na klimat naszej Ziemi. Al Gore uważa jednak, że istnieje możliwość ocalenia naszej planety i że możemy zapobiec jeszcze katastrofie.
- dwie animacje nt. zmian klimatu
oraz wytyczne jak wprowadzać ów pakiet.

Parę miesięcy później, zaniepokojony rodzic Stewart Dimmock, ojciec dwójki dzieci w wieku 11 i 14 lat, poddał pakiet klimatyczny ocenie sędziego. "- Zważywszy na poważne nieścisłości i zakłamanie faktów, film jest nic nie wart - tłumaczył. Dodaje także, że jedynie połowa filmu to materiał naukowy; jego 30 procent to polityka, a pozostałe 20 - sentymentalna papka, która ma zmiękczyć i przekonać widza. Dimmock jest zdania, że decyzja rządu przeczy Aktowi Edukacji, który zakazuje politycznej indoktrynacji dzieci."
Sąd przychylił się do zdania Dimmocka, pragnącego aby jego dzieci mogły zdobywać wiedzę rzetelną i wolną od politycznych nacisków i nakazał, aby wyświetlenie filmu było poprzedzone wstępem o tym, że film zawiera argumenty tylko jednej strony, jest politycznie ukierunkowany oraz zawiera 11 poważnych nieścisłości:
  • śniegi na Kilimandżaro topnieją, co jest dowodem globalnego ocieplenia /nie jest to prawdą/
  • próbki lodu wskazują, że wzrost zawartości CO2 (dwutlenek węgla) przyczynia się do wzrostu temperatury od 650.000 lat - nieprawda zawartość dwutlenku węgla "zostaje w tyle" za zmianą temperatury o 800-2000 lat
  • huragan Katrina nie był spowodowany przez jeden czynnik (tu globalne ocieplenie)
  • Jezioro Chad nie wysycha pod wpływem globalnego ocieplenia
  • 4 niedźwiedzie polarne nie utonęły pod wpływem topnienia lodów arktycznych. Utonięcie te było wywołane bardzo gwałtowną burzą.
  • globalne ocieplenie nie zatrzyma Prądu Zatokowego
  • Nie ma dowodów na wpływ globalnego ocieplenia na ginięcie gatunków, szczególnie płowienia rafy koralowej.
  • Film sugeruje topnienie lodów Grenlandii - dowody są na to, że nie będzie topniała przez setki lat.
  • Maleje pokrywa lodów Antarktyki - dowody są na to, że aktualnie wzrasta.
  • Niczym nie potwierdzone jest sugerowanie wzrostu poziomu wód o ponad 7m. Z badań wynika, że poziom ten wzrośnie o 40cm w przeciągu następnych 100 lat.
  • Film stwierdza fakt ewakuacji kilku wysp Oceanu Spokojnego na tereny Nowej Zelandii - nie zostało to potwierdzone.
To jedna strona medalu
Prawda o globalnym ociepleniu...
Film "The Great Global Warming Swindle" (Wielkie oszustwo cieplarniane) - pokazuje temat z nieco innej perspektywy. Obecny stan wiedzy na temat zmian klimatu jest problematyczny, naukowcy oraz media mają zbyt wiele do stracenia, aby w sposób uczciwy dyskutować i badać zmiany klimatu. Film zaprzecza, że zmiany klimatu wywołane są działalnością ludzi i twierdzi, że zgodność naukowców związana jest z finansowym wsparciem badań, uważanych za niezwykle ważne. Krytykowane są też zachodnie ruchy ekologiczne, które propagując energię słoneczną lub wiatrową zamiast paliw kopalnych (węgiel czy ropa naftowa) przyczyniają się do zacofania przemysłowego w Afryce.
Szczególnie polecam część filmu dotyczącą trudnej sytacji małego kenijskiego szpitalika, w którym energia elektryczna dostarcznana jest przez baterię słoneczną, która wystarcza do zasilania lodówki ALBO do oświetlania placówki. Niesamowite ujęcie tematu w kontekście zjazdu delegatów ONZ w tym kraju, debatujących nad zmianami klimatycznymi - vide poznań 2008.
Zabójstwo afrykańskiego marzenia o rozwoju.
James Shikwati kenijski ekonomista twierdzi, że program ekologów, ograniczający możliwość stosowania przez Afrykę surowców kopalnianych i ograniczanie biednych ludzi do alternatywnych źródeł energii, jest najbardziej odrażającą rzeczą, która dzieje się w ogólnym szaleństwie "globalnego ocieplenia". "Komuś bardzo zależy na zabójstwie afrykańskiego marzenia. Afrykańskim marzeniem jest rozwój". James określa odnawialną energię elektryczną, jako "luksusowy eksperyment", który mógłby się udać w bogatych krajach, jednak nigdy się nie powiedzie w Afryce. "Nie widzę tego, że panele słoneczne zasilą nam przemysł ciężki, mówi się nam: Nie dotykajcie swoich zasobów, nie dotykajcie swojej ropy, nie dotykajcie swojego węgla. To jest samobójstwo"

Wykorzystałem:
http://rogerhelmermep.wordpress.com
wikpedia
zasoby filmowe

Rudolf Steiner cz. III

Po moim wstępie w II-óch częściach o Rudolfie Steinerze, oddaję wreszcie głos samemu Rudolfowi Steinerowi:
"Duchowość człowieka była ukryta przed poznaniem przez ostatnie stulecia ze względu na intelektualny rozwój cywilizacji. Nie należy się jednak zniechęcać, lecz wciąż trzeba podkreślać, że człowiek nie powinien tkwić przy czczym, suchym myśleniu i swoich zapatrywaniach. A jednak, jeśli chodzi o poznanie, to opiera się ono wyłącznie na takim rozumowaniu.
Z drugiej strony ciągle podkreśla się, że duchowość ludzka musi zdobyć swoje prawa; jednak nie daje się jej tych praw. Przy każdej okazji odmawia się jej możliwości zdobycia jakiegokolwiek związku z tajemnicami świata; ogranicza się ją do tego, co stanowi wyłącznie osobiste sprawy ludzi, do decydowania jedynie o najbardziej osobistych sprawach ludzkich.

Dzisiaj chcemy mówić o tym, jak duchowość człowieka mogła przemawiać w dawnych czasach rozwoju ludzkości, jak mogła wyczarować przed duszą ludzką wielkie, potężne obrazy, jak mogła oddziaływać w sposób wyjaśniający, gdy chodzi o odnalezienie przez człowieka związku z całym światem, z kosmosem, z chronologicznym porządkiem czasu.
Obrazy te tworzyły się w gruncie rzeczy w czasach, kiedy myślenie sercem mogło jeszcze przemawiać w sposób dający pogląd na świat, na to, co jest najważniejsze w tym poglądzie na świat. Przedstawiały one wielkie związki - ogarniające cały świat - i wstawiały w nie człowieka.

Chciałbym przedstawić dzisiaj przed Waszą duszą jeden z takich wspaniałych, majestatycznych obrazów, które przeznaczone są właśnie po to, aby ponownie zbliżyć się dzisiaj do człowieka w nowy sposób, o którym chcemy jeszcze mówić.
Chciałbym dzisiaj mówić do Was o obrazie, który wszyscy znacie, ale którego znaczenie stopniowo prawie zanikło w ludzkiej świadomości, a częściowo ujęte jest błędnie. Chciałbym mówić o obrazie walki Archanioła Michała ze Smokiem.
Obraz ten oddziaływuje jeszcze znacząco na wielu ludzi. W każdym razie nie działa na ludzką duszę tak jak kiedyś, jak oddziaływał jeszcze w XVIII w.
Obecnie człowiek nie ma żadnego wyobrażenia o tym, jak wiele zmieniło się w tym związku, jak wiele z tego, o czym tak zwany rozumny człowiek mówi jako o obrazach będących tworem fantazji, stanowiło najpoważniejsze elementy dawnych poglądów na świat. A dotyczyło to zwłaszcza obrazu walki Archanioła Michała ze Smokiem. Gdy człowiek zastanawia się, w jaki sposób rozwinął się na Ziemi, dochodzi do tego - w sensie materialistycznego poglądu na świat - że obecna, w pewnym sensie relatywnie doskonalsza postać ludzka prowadzi zawsze do postaci mniej doskonałej, do fizycznych zwierzęcych przodków.

W ten sposób, wychodząc właściwie od dzisiejszego człowieka, który jest w stanie przeżywać swoją istotę wewnętrznie w sferze duszy i ducha, dochodzi się do wielu materialnych stworzeń, od których człowiek miałby pochodzić, a które w sensie bytu materialnego stały właśnie bardzo blisko człowieka.
Zakłada się, że materia rozwija się stopniowo coraz bardziej aż do przeżywania duchowości. Jeszcze w stosunkowo niezbyt odległym czasie zapatrywanie było dokładnie odwrotne. Gdy w XVIII wieku ci ludzie - również wtedy nie było ich zbyt wielu - którzy wówczas nie byli jeszcze przeniknięci przez materialistyczny pogląd na świat, przez materialistyczny sposób myślenia, kierowali spojrzenie duszy na praczasy ludzkości, to nie spoglądali na swoich przodków jako na istoty "mniej ludzkie", lecz patrzyli na istoty bardziej duchowe niż sam człowiek.
Patrzyli na istoty, dla których duchowość była czymś tak swoistym, że nie przyjmowały fizycznego ciała - które zresztą nie istniało w pradawnych czasach - w takim sensie, w jakim dzisiaj czyni to człowiek na ziemi. Spoglądali na istoty, które żyły w wyższy, bardziej duchowy sposób, które - jeżeli mogę się tak wyrazić - miały ciało z o wiele subtelniejszej, bardziej duchowej substancji.
W sferze, o której mówili wtedy ludzie, nie umiejscawiało się jeszcze takich istot jak dzisiejszy człowiek, lecz wyżej stojące istoty, z ciałem co najwyżej eterycznym, a nie fizycznym, istoty, które powinny stanowić ludzkich przodków. Spoglądało się wstecz na czasy, w których nie było jeszcze tak zwanych wyższych zwierząt, a co najwyżej takie, które dzisiaj spotykamy - jako ich potomków - w postaci galaretowatych zwierząt morskich.
Było to niejako królestwo zwierzęce stojące na dawnej ziemi poniżej człowieka; a ponad nim istniało królestwo istot, które, jak powiedziałem, miały co najwyżej ciało eteryczne. Istoty zaliczane dzisiaj do jestestw wyższych hierarchii, które pod pewnym względem stanowiły wtedy przodków człowieka, miałyby dzisiaj inną postać."
cdn.

czwartek, 12 czerwca 2008

Rudolf Steiner cz. II

Zmierzenie się z Rudolfem Steinerem nie jest proste, wymaga od człowieka bardzo szerokiej wiedzy. Współczesna kosmologia odkryła dopiero niedawno, że pewne stałe fizyczne, które zostały potwierdzone doświadczalnie w naszym otoczeniu nie zgadzają się ze stałymi odczytanymi z bardzo odległych galaktyk, oddalonych od nas o kilkanaście miliardów lat świetlnych.
To by wskazywało na to, że tymi stałymi kierują inne prawa, których jeszcze nie znamy.
Gdy oglądałem film o współczesnych osiągnięciach fizyki kwantowej, to wyraźnie zwróciłem uwagę na sformułowanie, że człowiek swoim poznaniem ma olbrzymi wpływ na otaczający go wszechświat, a dzieje się to za pośrednictwem jego ducha, duchowej jaźni i to świadomej jaźni. Według Rudolfa Steinera, tą duchową jaźń rozwijał człowiek i nadal rozwija w epoce Ziemi.
Rozwija ją przez używanie rozumu i dzięki olbrzymiej pracy, którą wkłada w to, aby osiągnąć coś, co nie do końca wypracował wcześniej, gdy postanowił wybrać życie nie złączone z Łaską, czyli z Bogiem. Teraz przez to musi z olbrzymim wysiłkiem wypracowywać to, co wcześniej otrzymałby za darmo, bo Boska obecność uchroniłaby go od bezdroży.
Tak więc okrężną drogą doszedł człowiek do etapu, gdzie jego rozum osiągnął już maksimum rozwoju. Rozum w epoce Jowisza będzie pełnił wyjątkowo ważną rolę. Dlatego ten obecny etap duchowego rozwoju jest tak bardzo ważny! Będzie potrzebny do poznania świata duchowego. Osiągnięcia rozumu, jakie człowiek zdobył, nie przeminą w kataklizmie, człowiek stanie się w epoce Jowisza mniej materialny. Świat materialny, jaki znamy, przestanie istnieć, a najniższą sferą egzystencji człowieka będzie świat eteryczny. Świat eteryczny będzie się składał z sił witalnych, których działanie możemy zaobserwować w roślinach.
Powyżej świata roślinnego będzie świat zwierzęcy zbudowany z sił popędów ciał astralnych. Jeszcze wyżej będzie egzystował świat ludzi złych i ciemnych na skutek materializmu, egoizmu, popędów do zaspokajania zmysłów. Najwyżej w nowym świecie będzie stał drugi gatunek człowieka, bardziej jasny, bardziej uduchowiony i mniej materialny, to właśnie ten gatunek człowieka, będzie decydował o dalszym rozwoju ludzkości.
Podobny kataklizm miał miejsce pod koniec okresu Atlantydzkiego. Wtedy nasz współczesny Księżyc był jeszcze częścią Ziemi (skąd to wiedział?) i powstał jako oddzielne ciało niebieskie, a na koniec epoki Ziemi znowu się połączy, czego ja w swojej wizji sennej nie widziałem wprost, ale mogę się dopiero teraz tego domyślać.

poniedziałek, 9 czerwca 2008

Rudolf Steiner cz. I


















































Wystarczy w googlach poszperać i można poczytać to i owo o Rudolfie Steinerze. Jednym słowem: dziwny człowiek, na pograniczu fantastyki i rzeczywistości. Potrafił zobaczyć więcej, jak większość geniuszów wyprzedzał epokę w której żył. Zetknąłem się z jego postacią przez przypadek. Czytałem jego książkę i musiałem ją odłożyć, bo nic nie rozumiałem i nic mi nie pasowało. Dopiero po pewnych informacjach, innych autorów: Zecharia Sitchin, Robert a Monroe; stał się zrozumialszy.
Może to dziwne, ale to co trudne na pierwszy rzut oka, zawsze mnie interesowało. Może dzięki temu poznałem teologię?
Wszyscy coś słyszeliśmy o Atlantydzie i Atlantach. Platon powoływał się na stare i nie istniejące dzisiaj dzieła, które coś o Atlantydzie wspominały. Niestety nic dzisiaj o nich nie wiemy, ale Rudolf Steiner, jako człowiek z przełomu XIX i XX wieku dużo o Atlantach wyjaśniał. Dziwne, skąd czerpał taką wiedzę? Z własnych badań naukowych?
Nie.
Z komiksa dra kwanta?
Nie.
A więc skąd? Ze swoich podróży.
Jakich podróży? Fizycznych, czyli materialnych? Nie. Eterycznych, czyli pozacielesnych pierwszego stopnia? Nie. Astralnych, czyli pozacielesnych drugiego stopnia? Nie. No to jakich? Duchowych? Tak.
Dzięki temu umiał wchodzić w głąb. Opisywał rzeczy dla nas niebywałe i na dodatek, to co widział nie zostało jeszcze nazwane przez współczesnych... Całą swoją wiedzę wyciągał z własnego człowieczeństwa. Zatapiał się duchowo w kontemplacji i widział pozazmysłowo wnikając zmysłem prawdy w głąb. Ciekawy człowiek, warto się mu przyjrzeć. Jedno jest pewne miał olbrzymią wiedzę duchową. Naszą epokę nazywał epoką Ziemi i przepowiadał jej zakończenie wielkim kataklizmem kosmicznym, który rozpocząć ma następną epokę - epokę Jowisza... Co ciekawe moja wizja we śnie zgadza się z jego opisem. Owszem, to jeszcze nic nie znaczy, ale ja traktuję już Rudolfa Steinera trochę poważniej. Znamy dzisiaj ewolucjonizm, który funkcjonuje jako oficjalna nauka, Rudolf Steiner tego nie odrzucał, ale mówił również o ewolucji duchowej człowieka. W tej ewolucji towarzyszyły człowiekowi inne Istoty. Nam mogą się wydawać Kosmitami, a może nimi
nie są? ;)

sobota, 7 czerwca 2008

Darmowa energia

Darmowa energia otacza nas. Od dawna znane są technologie pozwalające zrewolucjonizować nasz świat. Niestety silne lobby paliwowe blokuje tego typu wynalazki.
Ciekawy samochód

Energy By Motion

Polecam obejrzenie filmu prezentującego odkrycie węgierskich naukowców - generator energii który dostarcza więcej energii elektrycznej niż jej zużywa.
Nie do końca jest to perpetuum mobile bo prawdopodobnie źródłem energii elektrycznej i cieplnej jest jakaś nieznany rodzaj energii który jest "konwertowany" przez wirujący rotor generatora.

Energy By Motion (EBM)

wtorek, 3 czerwca 2008

Kulty cargo


Dzisiaj chciałbym przedstawić szanownym czytelnikom ciekawe zjawisko, mogące dać odpowiedź na wiele frapujących nas dzisiaj kwestii, np. wiary, zwyczajów, obrządków.

Jest to tak zwany kult CARGO ( z ang. cargo - towar)
Ujmując rzecz w skrócie - naśladownictwo, niezrozumiałych przez gatunek/ludność tubylczą zachowań osobników stojących wyżej technicznie, w celu osiągnięcia korzyści, zarówno materialnych jak i "duchowych".

Jednym z przykładów kultu cargo są ruchy szerzące się na wyspach Oceanu Spokojnego, głoszące nadejście nowego porządku: równości wszystkich ludzi, białych i czarnych, oraz powszechnego dobrobytu. Geneza tych zachowań leży w obserwacji wojsk alianckich, zajmujących kolejne wyspy (przygotowania do zajęcia Japonii, podczas II wojny światowej) i budujących tymczasowe bazy wojskowe.
Przychylność ludności tubylczej, często kupowano za towary (cargo) będące częścią zaopatrzenia armii. Prowadziło to do prostych skojarzeń - podpływa łódź transportowa, ląduje samolot transportowy - pojawiają się dobra. Kto może te dobra zsyłać? Przodkowie!

Obserwacje prowadzone przez tubylców dostrzegały dysproporcje pomiędzy ilością dóbr im oferowanych a ilościach towaru, które pozostawały w rękach żołnierzy. Czasami prowadziło to do prób konkurencyjnych kontaktów z przodkami, przez budowanie własnych pasów startowych oraz naśladowanie zachowań i rozwiązań przyjętych przez podpatrywanych żołnierzy. Tubylcy po odejściu wojsk z danej wyspy potrafili zbudować widmowy szpital polowy z postaciami pielęgniarek i lekarzy oraz używali sprzętów takich jak przenośne radiostacje polowe, wykonanych ze słomy oraz niektórzy tatuowali sobie na piersiach "USA", wszystko to aby przodkowie zaczęli przesyłać obiecane dary. Równość - to podpatrzona przez tubylców obecność czarnoskórych żołnierzy w alianckich armiach.




Istnieje hipoteza dotycząca linii z Nazca - pierwsze linie wykonane zostały przez gości nie z tej ziemi (lądowisko) a po ich odejściu Indianie, nakłaniając ich do powrotu rysowali pozostałe figury.

źródło: wikipedia eng-pol, daniken, net